„Ale czy bez Google da się normalnie żyć?". Słyszę to pytanie w niemal każdej rozmowie
i zawsze odpowiadam tak samo: da się, i to wygodniej, niż większość ludzi zakłada — ale
nie dla każdego ma to sens. Po jakichś dwóch latach wgrywania tych systemów i dziesiątkach
takich rozmów widzę całkiem wyraźnie, komu telefon bez Google realnie zmienia
codzienność, a kto po tygodniu będzie tylko zirytowany. Wolę powiedzieć to uczciwie,
zanim ktokolwiek wyda złotówkę.
Dla kogo to naprawdę jest
- Rodzice. Bodaj najczęstszy powód. Telefon dla dziecka bez reklam, bez śledzenia
i bez ekosystemu zaprojektowanego tak, żeby przykuwać do ekranu. Spokój głowy za
rozsądne pieniądze. - Osoby, które po prostu mają dość bycia produktem. Niekoniecznie „aktywiści" —
zwykli ludzie, którym nie podoba się, że telefon wie o nich wszystko i tym handluje. - Praca z wrażliwymi danymi. Zdarzają mi się osoby, dla których prywatność to nie
fanaberia, tylko element zawodu. - Minimaliści i szukający spokoju. Część klientów chce po prostu „głupszego",
cichszego telefonu, który nie zalewa powiadomieniami i nie kusi co pięć minut.
Dla kogo raczej nie — i mówię to wprost
Jeśli całe Twoje życie siedzi w usługach Google — kalendarz, zdjęcia, dokumenty, mapy,
wszystko zsynchronizowane i tak Ci pasuje — to przejście będzie pod górkę i szczerze
zwykle to odradzam. Da się to poukładać inaczej, ale wymaga chęci. Wolę stracić sprzedaż
niż oddać komuś telefon, z którego będzie niezadowolony.
Trzy mity, które słyszę najczęściej
„Nie zadziała mi bankowość ani BLIK." To pytanie numer jeden. W praktyce u
większości osób bankowość i BLIK działają normalnie. Bywają wyjątki przy niektórych
bankach — dlatego zawsze pytam wcześniej, z jakiego korzystasz, i sprawdzam to przed
wszystkim. Nie lubię, gdy coś wychodzi po fakcie.
„Stracę WhatsAppa i znane aplikacje." Nie. WhatsApp, komunikatory, większość
codziennych aplikacji instaluje się normalnie. Telefon bez Google nie znaczy telefon
bez aplikacji.
„To skomplikowane, tylko dla informatyków." Wręcz przeciwnie — dostajesz urządzenie
gotowe i skonfigurowane. Włączasz i korzystasz, tak samo jak z każdego innego telefonu.
Całe „kombinowanie" biorę na siebie.
Który system wybrać
To zależy od tego, czego szukasz — inny będzie sensowny dla rodzica, inny dla osoby
stawiającej prywatność na pierwszym miejscu. Zamiast streszczać tu wszystko, opisałem
poszczególne systemy osobno — zajrzyj do sekcji z systemami. A jeśli nie
chcesz się w to zagłębiać, po prostu powiedz mi, jak korzystasz z telefonu, a podpowiem,
co będzie najrozsądniejsze.
Najczęstsze pytania
Czy telefon bez Google jest trudny w obsłudze?
Nie. Na co dzień działa jak zwykły telefon — ekran, aplikacje, dzwonienie, wiadomości.
Różnicę czuć głównie w tym, czego nie ma: śledzenia i szumu.
Czy mogę wrócić do zwykłego Androida?
Tak, to odwracalne. Nie zamykasz sobie żadnych drzwi.
Ile kosztuje gotowy telefon bez Google?
Zależnie od modelu — odnowione, skonfigurowane urządzenie to zwykle wydatek rzędu
połowy ceny porównywalnej nowości. Mam też opcję wgrania systemu na Twój własny telefon.
Nie wiesz, czy telefon bez Google to coś dla Ciebie? Napisz mi w paru zdaniach, jak
korzystasz z telefonu na co dzień — powiem Ci szczerze, czy warto, czy lepiej zostać
przy tym, co masz.
Zadaj pytanie albo złóż zamówienie.